Zachęcam Państwa do zabawy w dentystę w domu. Dziecko uczy się świata przez dotyk, wzrok, słuch, węch, smak, zmysł równowagi i napięcie mięśniowe. Wie, że ma jeść, pić i spać. Tuli się do matki w poszukiwaniu poczucia bezpieczeństwa. Uczy się przez doświadczenie.

ZABAWA W DENTYSTĘ

Rodzic ma u dziecka nieograniczony kredyt zaufania. Jeśli powie: obejrzę twoje zęby, otwórz buzię, to może je wszystkie policzę; jeśli włoży łyżeczkę do buzi i dotknie po kolei policzka, wargi, języka i dziąseł, to oswoi dziecko z użyciem narzędzi.

Ćwiczenia mogą być krótkie. Dziś otwieranie buzi, jutro przełykanie śliny na komendę (to ważny odruch fizjologiczny również badany w czasie wizyty u dentysty). Innego dnia będzie poznawanie smaków:

Proszę przygotować łyżeczki lub patyczki do uszu i kilka płynów do spróbowania: słodki, słony, gorzki, sok z cytryny, sok z kapusty lub kiszonych ogórków. Zabawa w rozpoznawanie smaków ( oczywiście z nagrodami!), to  również czas przeznaczony dla dziecka, które potrzebuje Rodzica tylko dla siebie.

Role można odwrócić. Dziecko będzie dentystą, a rodzic ma wykonywać polecenia: otwórz buzię, a ja  teraz włożę Ci do buzi „pieluchę” i umyję Ci zęby… Przyda się więc soniczna  lub elektryczna  szczoteczka do zębów, żeby oswoić dziecko z  szumem i ruchem szczoteczki,  imitującą narzędzia stosowane w gabinecie.

Doskonałym treningiem jest zabawa z lalkami, które również mogą być „pacjentem”. Jeśli twoje zabawki nie otwierają buzi, polecamy specjalistyczne misiaki do ćwiczeń w szczotkowaniu zębów, dostępne w gabinecie Hadent

Czego NIE należy robić przed wizytą u stomatologa?  Drodzy Rodzice!

Nie mówcie dzieciom: Nie bój się, pan/i doktor nie zrobi ci nic złego.

To na prawdę najgorszy wstęp, jaki w życiu słyszałam.

Co przekazujecie Państwo swoim dzieciom tym komunikatem?  Co wasze dziecko słyszy  między wierszami?! Słyszy, że jednak można się bać. Tylko czego?  Badania? Siedzenia na fotelu, który się porusza?

Trzeba więc przygotować dziecko na ruch krzesłem. Może znajdzie się w domu fotel bujany, albo obrotowy? Albo karuzela na placu zabaw? Proszę pokazać dziecku, że gdy się oprze, a fotel się ruszy, to może poczuć zachwianie  równowagi, ale jest w bezpieczne.

Warto przygotować ćwiczenie ze światłem. Zmorą wizyt jest  świecąca w oczy lampa, bo wiercący się maluch, zawsze poruszy głową poza ustaloną pozycję. Nauczmy dziecko wykonywać polecenia, na przykład siedzenia w bezruchu na sygnał (muzyka stop).  Jeśli  dziecko się słucha, nie spadnie z fotela, nie ukłuje się narzędziem, nie będzie je raziło światło.

Proszę nie przekazywać swoich lęków  dziecku, ale afirmować spotkanie z dentystą jako ciekawe, fajne doświadczenie, poznanie nowego zawodu,  lub jako nagrodę za dobre sprawowanie w domu. Klub Dzielnego Pacjenta i kącik zabaw czekają!

Pierwsza wizyta w gabinecie to nie czas na jakiekolwiek zabiegi. Oprócz zabawy, jaką jest pokazywanie fotela, działania ślinociągu czy ssaka,  można zrobić  przegląd jamy ustnej i zębów. Jeśli dziecko jest dobrze przygotowane, to wyjątkowo można  wykonać zabieg czyszczenia i lakierowania , oraz  zaplanować  następne spotkania.

Pierwszorazowa wizyta dziecka z bólem to niemiła konieczność, ale i to spotkanie można osłodzić  przez wykonanie znieczulenia i sprawnie przeprowadzony zabieg. Proszę nie mówić dzieciom o zastrzykach i nie straszyć igłą, bo przed znieczuleniem smarujemy dziąsło żelem smakowym. Dziecko nie czuje ukłucia, a nie widząc strzykawki,  nie ma złych skojarzeń. „Ząb będzie zaczarowany, robak zębowy uśpiony, więc nie będzie szczypał w ząb, tylko da się go  szybko wyjąć, a do zęba założy się plastelinę”.  Proszę nam zaufać. Mamy doświadczenie, wiedzę, specjalistyczny  i nowoczesny sprzęt.

Zapraszam serdecznie.